Wybitna książka słowackiego pisarza Josefa Karika. Horror, moim zdaniem nawiązanie do przełęczy Diatłowa. Młody chłopak, absolwent, mieszka z dziewczyną która go utrzymuje, nie może znaleść pracy, z urzędu idzie na roboty interwencyjne do sprzątania budynku który był psychiatrykiem. W starym sejfie znajduje dokumenty na temat chłopa który zaginął w paśmie górskim Trybeczy. Tam ginie wiele ludzi. Igor organizuje wyprawę by sprawdzić sprawę. Dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Krążą w kółko, dwa razy trafiają do tego samego domu, ale pojawiają się np. dodatkowe drzwi mimo że wymiary ścian te same. Okazuje się że na zdjęciu z początku wyprawy jest tam inny chłopak, którego wogóle nie pamietają. Tak samo w ksiedze pamiatkowej na gorze, też znajdują wpis tego chłopaka wykonany tym samym dlugopisem. Książka genialna.
W Egipcie otwarto muzeum gdzie stoją polonezy i sklep GS z Chebzia koło Kielc.
sobota, 7 grudnia 2024
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Drzewo tekowe
Drzewo tekowe z Indii jest bardzo wytrzymałe.
-
Jestem w MokrymLipiu. Dzisiaj pierwszy raz w życiu jadłem zupę Kwaśniewskiego. Bardzo dobra. Dzisiaj też miałem ogromna ochotę na alkohol. 1...
-
Jest czwartek 11.08 06:13 po nocnej zmianie. Wracam dopiero w poniedziałek 11.08 na II zmianę.
-
Byłem w tej piekarni Gruzińskiej. Nic ciekawego. 25 zł wydalem na coś z kurczakiem i parówki w cieście. Nic ciekawego. SzS
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz