Wjeżdżając ulicą
Mikołowską do Katowic, trudno nie zauważyć ogromnej reklamy na ścianach hali
AWF-u. Oto bowiem Jastrzębska Spółka Węglowa głosi urbi et orbi że wspiera
sport. Nie byłoby w tym fakcie nic dziwnego ani zdrożnego, gdyby głosicielem
tejże nowiny było przedsiębiorstwo wytwarzające sprzęt czy ubrania sportowe. Nie byłoby by też w
tym nic dziwnego, gdyby Skarb Państwa nie był wiodącym akcjonariuszem. Wrzeszczcie
nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie dotyczyło to najważniejszej w kraju branży.
Powszechnie wiadomo, że nazwa spółki wzięła się od miejsca, nie zaś od faktu bycia ekonomicznym jastrzębiem. Chwilowo dobra kondycja finansowa, powinna jeszcze bardziej motywować do chuchania na owe rodowe srebro. Doprawdy nigdy nie uwierzę, by w sprzedaży węgla, jakiekolwiek znaczenie odgrywały kampanie wizerunkowe. Węgiel ma być tani, dobrze się palić, zaś samo spalanie winno być jak najczystsze. Nie pomogą panowie odbijający piłkę w towarzystwie nastoletnich siks kręcących dupami. Czyżby decydenci zapomnieli, że wraz ze Szczygłowicami kupują narośle w postaci starej KWK Knurów?
Powszechnie wiadomo, że nazwa spółki wzięła się od miejsca, nie zaś od faktu bycia ekonomicznym jastrzębiem. Chwilowo dobra kondycja finansowa, powinna jeszcze bardziej motywować do chuchania na owe rodowe srebro. Doprawdy nigdy nie uwierzę, by w sprzedaży węgla, jakiekolwiek znaczenie odgrywały kampanie wizerunkowe. Węgiel ma być tani, dobrze się palić, zaś samo spalanie winno być jak najczystsze. Nie pomogą panowie odbijający piłkę w towarzystwie nastoletnich siks kręcących dupami. Czyżby decydenci zapomnieli, że wraz ze Szczygłowicami kupują narośle w postaci starej KWK Knurów?
Komentarze
Prześlij komentarz