Niby nic nowego, a jednak niesmak, wręcz wstręt, pozostaje ten sam. Już przyzwyczaiłem się do zamieniania ambon w polityczne trybuny, to teraz czas się przyzwyczaić do kiczu i tandety, która staje się częścią dogmatu mówiącego, że w kościele musi być przyjemnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz