Kołakowski pod koniec lat 60-tych musiał uciekać z Polski, bo wyrzucano go z partii, pozbawiając możliwość i pracy. Przez jakiś czas mieszkał w Stanach, gdzie obserwował rewolucje studencka. Z jego perspektywy, to był totalny gnój i samowola, brak szacunku do wiedzy. Studenci chcieli sami sobie stopnie stawiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz