Dziś minęło 42 dni od Wielkanocy 2026, czyli dnia kiedy po raz ostatni zażyłem Szaszetki nikotynowe. Uzależniony byłem przez rok. Czasami miałem wrażenie, że łeb mi eksploduje a mimo to przy każdym lekkim nawet stresie biegłem do żabki po saszetki. Domyślam się że zmiany w mózgu są nieodwracalne, ale nie daj Boże kiedykolwiek wrócić do tego dziadostwa. Na setkę kupię sobie jakiś dobry perfum arabski, np. tego klona Creed aventus absolu. Brawo!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz