Pojawiają się plotki, jakoby za nagłą epidemią ruskich spadających samolotów stały myśliwce F16, które miały wejść w skład floty ukraińskiego lotnictwa. Trochę dziecinne to podejście, bo zakłada, że droga zabawka wystarczy by siać popłoch wśród rosjan. Boje się jednak, że może być tak jak z migami, że w końcu Polacy oddadzą Ukrainie swoje uzbrojenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz